życie z psem

Psi nastolatek – najlepszego Beciku!

Stało się – Pan Piesek kończy 11 lat i wchodzi w wiek nastoletni.

Sam fakt, że tu jesteśmy to ogromny przywilej. Myślę, że nic nie robi lepiej człowiekowi na głowę w kwestii jego relacji z psem, niż lecące lata w kalendarzu. To taki straszny banał, że relacja potrzebuje czasu, że mądrość przychodzi z wiekiem. I chciałabym, żeby dało się to osiągnąć wcześniej – tę perspektywę, że wszystko jest skończone, że spacer to nie przymus, a przywilej i to niesamowite, że dane jest nam przeżywać tyle wspólnych przygód. Chciałabym móc powiedzieć, że byłam mądrzejsza. Że od pierwszych chwil doceniałam tą unikatową możliwość dzielenia swojego życia z psiakiem. Że czerpałam z każdego treningu masę przyjemności, bo przecież chodzi o to, żeby robić coś fajnego razem.

Ale nie mogę.

Biały wilczur, smycz od Warsaw Dog i nieco odwagi

Kolejny spacer zapowiadał się normalnie. Z resztą, przez większość czasu nie wydarzyło się nic dziwnego. Dopiero kilkanaście metrów od furtki, tuż przed przejściem dla pieszych, zobaczyłam otwierającą się bramę i wybiegającego białego wilczura. Zabawa się zaczęła.

Border collie jako pierwszy pies – najważniejsze zagadnienia

Jeśli jesteście Czytelnikami bloga od dłuższego czasu lub po prostu zajrzeliście w zakładkę „O Nas”, to pewnie wiecie, że Beethoven jest moim pierwszym psem. Tak, wzięłam bordera na start. Czy żałuję? Absolutnie. Jednak kilka rzeczy zdążyłam przez te 2,5 roku wspólnego życia zauważyć i nimi chcę się z Wami podzielić.
/Ze względu na rosnącą ostatnio popularność frazy „border collie jako pierwszy pies”, aktualizuję wpis po ponad 5 latach od kupna szczeniaka (luty 2021)./

Przewiń na górę