Border collie jako pierwszy pies – najważniejsze zagadnienia

Jeśli jesteście Czytelnikami bloga od dłuższego czasu lub po prostu zajrzeliście w zakładkę “O Nas”, to pewnie wiecie, że Beethoven jest moim pierwszym psem. Tak, wzięłam bordera na start. Czy żałuję? Absolutnie. Jednak kilka rzeczy zdążyłam przez te 2,5 roku wspólnego życia zauważyć i nimi chcę się z Wami podzielić.
/Ze względu na rosnącą ostatnio popularność frazy “border collie jako pierwszy pies”, aktualizuję wpis po ponad 5 latach od kupna szczeniaka (luty 2021)./

Nie wiem, kiedy to się stało

Wpis po pół roku – nie wiem, kiedy minęło te sześć miesięcy, a tym bardziej, kiedy minęło te pięć lat z Beethovenem. Ale w tym tygodniu stało się coś, co dobitnie mi pokazuje, że tak – pięć lat minęło i te lata nie były zmarnowane.

Zośka Wojowniczka - ręcznie rysowane - własna grafika - walka z lękami - bthegreat.pl

Weekendowa historia – krew, płacz i śmiech przez łzy

Będzie trochę słów, ale po pierwsze to dość dobra i pouczająca historia, a po drugie macie w pakiecie Zośkę Wojowniczkę walczącą ze swoimi strachami. 🔥⚔️ Mówiłam, talentu nie mam i nigdy nie miałam również samozaparcia, żeby coś z tym zrobić, ale rysunek jest. I narysowanie tego (palcami na telefonie) zajęło mi trzy godziny. Proszę docenić. Historia jest kontynuacją tego posta na Fanpage’u, więc warto go przeczytać przed lekturą samego wpisu.

nauka angielskiego inaczej - bthegreat.pl

Nauka angielskiego inaczej – pomysły i sposoby Zośki

Nie jestem nauczycielem angielskiego. Ba, nawet międzynarodowej matury (IB) pisać nie zamierzam. Ale że język angielski lubię i w jakiś sposób (dość bezpośredni) wiążę z nim swoją przyszłość, zależy mi na opanowaniu go w najwyższym z możliwych sposobów. Niestety, tu na scenę wkracza moje lenistwo – komu by się chciało ślęczeć nad książkami? Regularnie uczyć się słówek? No nie ma bata!
Stąd pomysł na ten wpis. Uratowała mnie właśnie ta nauka angielskiego, ale inaczej. Niekoniecznie prościej 😉