Życie z psem

Biały wilczur, smycz od Warsaw Dog i nieco odwagi

Kolejny spacer zapowiadał się normalnie. Z resztą, przez większość czasu nie wydarzyło się nic dziwnego. Dopiero kilkanaście metrów od furtki, tuż przed przejściem dla pieszych, zobaczyłam otwierającą się bramę i wybiegającego białego wilczura. Zabawa się zaczęła.

Niektórzy ludzie życzą Ci źle…

Dzisiejszy dzień zapowiadał się bardzo zachęcająco. Byłam umówiona na dwugodzinny trening rzucania w towarzystwie fantastycznych zawodników. Zamiast tego siedzę z opatrunkiem na przedramieniu bo mam ranę na ręce. Na głębokość kilku minimetrów, możliwe że ponad pół centymetra. Co ciekawe, dziura perfekcyjnie pasuje do kła Beethovena. To nie jest przypadek. Tę ranę zrobił on.
A wszystko byłoby dobrze, gdybym była ostrożniejsza, a pewien pomiot ludzki (nie nazwę go człowiekiem) miał choć trochę empatii i nie życzył źle innym. Na przykład mojej osobie.
Po takim przydługim wstępie zapraszam do wpisu, w którym wszystko zostanie wyjaśnione.

Przywołanie od Zośki strony

Przywołanie jest jedną z najważniejszych umiejętności naszego czworonoga. Dzięki tej komendzie możemy zapewnić mu bezpieczeństwo odwołując go od podejrzanego jedzenia na trawniku, ruchomej ulicy czy też dzikiego zwierzęcia. Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie adoptujemy/kupujemy psa wraz z idealnym przywołaniem. Jeśli żyjesz w takim przekonaniu, Twoje bańka nieświadomości właśnie pękła.

Przewiń na górę