Nowinki

Dogfrisbee – trening 2.04.2021

Spodobało mi się! Dlatego wrzucam tu kolejny trening – opis nie będzie tak szczegółowy, bo nie czuję takiej potrzeby. Filmik jest dłuższy i prócz tego, że muszę zacząć nastawiać minutnik na te treningi, jestem zachwycona. Naprawdę dobrze nam poszło! Ale dla równowagi, wrzucam też drugą sesję tego treningu, która jest jednym wielkim bałaganem i bezsensem. Wyjaśnię!

Dogfrisbee – trening 31.03.2021

Nigdy wcześniej tego nie robiłam, nie wrzucałam filmików z treningów dogfrisbee, a właściwie jakichkolwiek na bloga. Ale, właściwie czemu nie? Zorientowałam się, że na Instagramie nie starczy mi miejsca, na Facebooku będzie niewygodnie i ciasno… Z pomocą przyszedł blog.
Może komuś taka analiza krok po kroku codziennego treningu w czymś pomoże, rozjaśni lub zainteresuje samym sportem, którym jest dogfrisbee.

Złośliwa Nutella i pozorna wygrana

Trzy wpisy napoczęłam, ale w każdym kolejnym gdzieś po drodze utykałam. Dlatego też zabrałam się za historię wziętą z życia – takie pisze się najłatwiej, najszybciej i najprzyjemniej. Nie trzeba się zbyt wiele zastanawiać, bo historię znasz dobrze. W końcu przydarzyła się właśnie Tobie. Zapraszam więc do historii, która wydarzyć mogłaby się każdemu, ale jednak to ja byłam tą szczęściarą…

Przewiń na górę