Pies w pociągu – to nie takie straszne

Mieszkam z psem w Warszawie, wielkim węźle komunikacyjnym, a mimo wszystko nie korzystaliśmy z możliwości, jakie daje podróż pociągiem.
Nie raz, nie dwa pokonywałam duże dystanse pociągiem, ale nie mogłam się przełamać i spróbować załadować się do wagonu z Beethovenem. Bałam się, że w ścisku będzie nerwowy, kłapnie na kogoś, inną osobę obszczeka, piszczeć będzie przez całą podróż.
Cały stres i strach był zupełnie niepotrzebny. Może to czas, żebyście i Wy się odważyli?

Piękna relacja z psem

Czym właściwie jest dla mnie piękna relacja z psem? Propozycja tego wpisu wyszła od Was, a dokładniej od jednej z obserwatorek naszego konta na Instagramie. Zbierałam wtedy propozycje do Q&A, które ukazało się już jakiś czas temu, ale widząc to pytanie, od razu wiedziałam, że jest to temat warty szerszego rozwinięcia – z tego powodu, w Q&A się nie znalazł.

Dbajmy także o siebie – zdrowie nasze i naszych psów

“Zdrowia, bo to właśnie zdrówko jest najważniejsze” – kto nie słyszał takich życzeń urodzinowych/imieninowych/świątecznych/jakichkolwiek innych, niech pierwszy rzuci kamieniem.
Co ciekawsze, ta formułka, choć oklepana, jest w dużej mierze prawdziwa. W końcu gdy nie ma zdrowia, to co nam pozostaje? Nadzieja, ale o jej śmierci bądź braku jest inne przysłowie.
Dzisiaj chciałabym się skupić na tym, jakie jest podejście do kwestii zdrowotnych naszych czworonogów, a jakie do sprawności nas samych.