Pozytywne historie #4 – Zuza i Major

Brakowało mi prawdziwych Pozytywnych historii, takich z krwi i kości. Na szczęście mój Instagram nie służy tylko do marnowania czasu, ale też do poznawania ciekawych ludzi.
A że zbliża się czas, gdy blog zostanie zalany tekstami okołopodróżniczymi, pozytywna historia o młodej dziewczynie z północy i jej psie, pomoże wdrożyć się w ten klimat.

Sobotnie pogaduchy i akcja czytelnicza

Cześć.
Jest sobota wieczór, siedzę na łóżku i jedną ręką składam pranie, a drugą piszę. Nie wiem o czym. Wpis jeszcze nie ma tytułu, choć kilka przewija mi się gdzieś między zwojami.
To setny wpis, więc obiecałam, że będzie.
Ale nie obiecałam, że będzie taki jak inne.

Piękna relacja z psem

Czym właściwie jest dla mnie piękna relacja z psem? Propozycja tego wpisu wyszła od Was, a dokładniej od jednej z obserwatorek naszego konta na Instagramie. Zbierałam wtedy propozycje do Q&A, które ukazało się już jakiś czas temu, ale widząc to pytanie, od razu wiedziałam, że jest to temat warty szerszego rozwinięcia – z tego powodu, w Q&A się nie znalazł.