Przemyślenia | Życie z psem

Noworodek i pies

24 marca 2018

Od prawie trzech tygodni mieszka razem z nami mała istotka – Maja. Tak jak większość właścicieli psów, bałam się spotkania noworodka i psa. Na szczęście, niepotrzebnie.

W trakcie ciąży

O tym, że jest się w ciąży dowiadujemy się… wcześnie 😉 Już w pierwszych tygodniach, jak nie dniach nasz czworonóg zauważa zmianę w naszym organizmie – poprzez zapach. Zafascynowanie noszonymi już spodniami rośnie, częściej wkłada swój nos tam gdzie nie trzeba. Jak możemy zacząć przygotowywać psa już teraz?

Przede wszystkim, logistyka. Skoro pojawi się nowy członek rodziny, będzie potrzebował swojej przestrzeni, zmieni nasz układ dnia. Inaczej będą wyglądały wspólne wyjazdy, a może się nawet okazać, że niezbędna będzie przeprowadzka! Jeśli zamierzacie kupić nowe meble, przeprowadzić się czy zrobić coś równie „dużego”, nie wystawiajcie psa na wszystko na raz. Dla niego wystarczającym przełomem będzie dwunożna istotka.

Z rzeczy do wypracowania, dobrze jest określić jakie zasady będą panowały w domu. Może nie chcecie, żeby pies leżał w łóżku, miał miski w danym miejscu czy wolicie zmienić czas spacerów. Czworonóg jest podatny na zmiany, które nie są gwałtowne, więc już kilka miesięcy przed porodem zacznij egzekwować nowe zasady. Nie karz go za niezrozumienie – dla niego jest to coś nowego! Jeśli chcesz, żeby nie wskakiwał na łóżko, nagradzaj go za leżenie na legowisku, baw się na podłodze i stopniowo zrezygnuj z przytulania w pościeli. Wtedy pies zrozumie, że bardziej opłaca się być w innym miejscu.

I najważniejsza kwestia, spacery. Nawet jeśli jesteś bardzo zmęczona, ktoś z psem musi wychodzić. Możesz to być na początku Ty, później niech czworonóg będzie wyprowadzany przez kogo innego (w zaawansowanej ciąży upadki, na przykład w wyniku pociągnięcia psa, są bardzo niebezpieczne dla matki jak i nienarodzonego dziecka).

Przed porodem

Kiedy poród nieuchronnie się zbliża, są kolejne rzeczy, które można zrobić.

Przy psie sterylność jest trudna do zachowania (i nie jest ona wskazana dla dziecka, może to być powodem licznych alergii!), jednak warto zadbać o względną czystość. Legowisko, zabawki, kocyki – wszystko powinno zostać wyprane czy też wyczyszczone. Przedmioty mające bezpośrednią styczność dziecka można wyparzyć lub uprasować, jest to dodatkowy sposób na pozbycie się zbędnych zarazków.

Tuż po porodzie (jeszcze w szpitalu)

Dziecko wydziela silny zapach, ale najlepsza jest pielucha tetrowa, w którą zostanie owinięty noworodek. Zamiast wrzucać ją do torby z rzeczami do wyprania oddaj ją mężowi/narzeczonemu/siostrze/innej osobie znającej psa i poproś ją o zawiezienie tego do domu. Dzięki temu pies będzie miał możliwość zapoznania się na spokojnie z zapachem. U nas pierwszą reakcją był strach i zostawienie pieluchy, nie był nią zainteresowany. Nie kładź materiału w legowisku psa, połóż w jego okolicy, żeby też „nie narzucać” mu nowego zapachu. Tak samo możesz zrobić z noszonymi ubraniami. Pamiętaj o dostarczaniu psu uwagi i wyprowadzaniu go, oczywiście przez inną osobę niż Ciebie 😉

Po przyjeździe do domu

Sam przyjazd będzie pewien pełen emocji, ale da się to wszystko zaplanować. Dziecko w foteliku odłóż na kanapę/łóżko (da sobie radę przez chwilkę) i przywitaj się z psem. Z pewnością będzie bardzo podekscytowany i szczęśliwy, więc pozwól mu nieco się uspokoić. Pamiętaj o myciu rąk po dotykaniu psa, higiena jest ważna.

Włóż dziecko do kołyski czy połóż na pieluszce flanelowej gdzieś na łóżku. Czworonóg się już pewnie zorientował, że przybył nowy członek rodziny, więc usiądź/stań przy noworodku i pozwól psu podejść nieco bliżej. Bądź na tyle blisko, żeby móc zareagować w każdym momencie, bo nie wiadomo jak Twój pupil się zachowa. Po zapoznaniu pilnuj, żeby pies miał równie dużo uwagi jak wcześniej, może być zazdrosny.

U nas sprawdziło się turlanie psu zabawki podczas karmienia dziecka, ale czasem Beethoven woli się po prostu położyć obok i obserwować. Wolno mu raz na jakiś czas polizać rączkę/główkę/stópkę małej, oczywiście wszystko jest kontrolowane. Przed nami pierwsze spacery z wózkiem, zobaczymy jak sobie poradzimy. Bet nie ma ograniczanego dostęp w kwestii wąchania, może zbadać nosem okolice przewijaka, kołyskę (od zewnątrz), dziecięce kocyki i wiele innych rzeczy.

Wprowadzenie noworodka do domu, w którym mieszka pies może wydawać się przerażające, jednak nie jest to aż takie straszne 🙂 Będę tworzyć kolejne takie wpisy, jesteście zainteresowani?