Podróże z Psem | Życie z psem

Bukowina Tatrzańska z psem

3 marca 2018

Już po raz drugi zawitaliśmy z psem w Bukowinie Tatrzańskiej. Jesteśmy wraz z rodziną miłośnikami gór jak i sportów zimowych, więc staramy się każdej zimy spędzić przynajmniej tydzień na wyjeździe. Przy okazji podpowiem kilka tras spacerowych ze swoim czworonogiem, wymienię kilka karczm, w których pies nie jest problemem i… zobaczcie sami 🙂

Góry to świetne miejsce na wyjazd w zimę, w wiosnę czy nawet na wakacje. Mogłabym chodzić i podziwiać takie widoki każdego dnia i w każdy weekend. Jestem zakochana we wzniesieniach i wspinaniu się na nie.

W Bukowinie jest sporo pensjonatów, jednak już drugi raz z rzędu nocowaliśmy w Cabanówce. Jest to świetne miejsce na postój z psem, jest on tam mile widziany. Pojechaliśmy całą rodziną i spaliśmy w dwóch pokojach połączonych osobnym korytarzykiem – mogłam spokojnie puścić Beethovena luzem, wiedząc że nie wbiegnie do pokojów innych gości (nasz korytarz był dodatkowo zamykany na drzwi). Jest możliwość wykupienia śniadań i obiadokolacji, które są przygotowywane na miejscu (po obiedzie jest deser!). Mogę polecić to miejsce z całego serca, a jeśli chcecie zobaczyć je od środka, kanał Spanko24 przygotował film -> link.

Takie tam widoczki tuż obok pensjonatu ♥

Mimo, że w Polsce psy nie mają wstępu do Parków Narodowych, są miejsca, w których można spacerować ze swoim czworonogiem. Ja skupiłam się głównie na okolicach Bukowiny, z resztą sami zobaczcie.

Trasy w Bukowinie – to miasto rozciąga się głównie wzdłuż kilku dróg, więc wystarczy minąć kilka domów i dochodzimy do rozległych dolin, w których możemy spacerować.

Żółty punkt to Cabanówka (nasz nocleg), trasa jest niebieska. Pokonanie całej tej drogi zajęło nam 1,5 godziny, przy czym trafiliśmy na niesamowitą śnieżycę, która nas spowolniła. Jednak szybszym tempem powinniście dać radę zejść poniżej 1 godziny i 15 minut. Widoki są niesamowite, ponieważ gdy wespniecie się na górę (droga jest niżej niż sama trasa) idziecie wciąż grzbietem wzniesienia. Przy ładnej pogodzie mogą wychodzić tam świetne zdjęcia 😉

 

To najkrótsza trasa przeze mnie przygotowana, a dodatkowo asfaltem (są chodniki) jest tylko ten prosty odcinek. Tu też musicie przygotować się na chodzenie w górę i w dół, a przy dużym oblodzeniu mogą przydać się kijki (w ekstremalnej odsłonie raki). Tak samo też jest po dużych opadach (lub roztopach), większość trasy zamienia się w zjeżdżalnie błotną 😉

 

 

To najdłuższa trasa, jej przejście śmiało zajmie dwie godziny. Jedyna przeze mnie nie sprawdzona (nie przeszłam jej, jednak znak twierdził, że normalnie da się to zrobić). W obu przejściach przez potok są mostki/kładki, więc jeśli pójdziecie zgodnie z trasą, nie będziecie mieli problemu z przejściem. Każda z tych tras jest drogą żwirową/widoczną, nie powinna podrażnić łap psa, a jednocześnie nie urywa się w połowie.

 

To już wszystkie trasy w Bukowinie, jakie dla Was mam, ale poza tym miastem jest wiele innych tras 😉

Dodatkowo świetnym pomysłem jest wybranie się do Doliny Chochołowskiej. W połowie drogi do schroniska znajduje się wiata, w której można wypić swoją herbatę czy zjeść kanapki. W tym roku nie przeszliśmy całej trasy, ze względu na to, że wybraliśmy się tam w dzień odjazdu. Nie dysponowaliśmy zbyt dużą ilością czasu, ale udało się przejść chociaż te kilkanaście kilometrów 🙂 Jeśli planujecie wybrać się tam i pokonać całą trasę, przygotujcie się być tam dosyć wcześnie, wtedy zdążycie zjeść obiad po wycieczce. Jeśli jednak nie macie wykupionych posiłków, ani nie potrzebujecie się spieszyć, na końcu w schronisku jest restauracja. Wpuszczają tam psy, rok temu Beethoven wygrzewał się tam razem z nami 🙂

Koniecznie pamiętajcie o prowiancie i wodzie dla psa!

Tak wyglądało zwiedzanie Doliny Chochołowskiej w tym roku, śniegu było mnóstwo!

W Bukowinie znajdziecie też wiele karczm i restauracji, a ja na potrzeby tego wpisu skontaktowałam się z częścią z nich i dowiedziałam się gdzie możecie zjeść ze swoim czworonogiem. Oto one:

Znalezione obrazy dla zapytania karczma giewont

Podobny obraz

Zdjęcie użytkownika Karczma U Leśnego.

Pamiętajcie jednak, że do restauracji zabieramy psa, który nie będzie przeszkadzał innym. Położy się/usiądzie pod stolikiem i przeczeka cały ten czas. Jeśli Twój czworonóg ekscytuje się na widok ludzi czy też jest lękliwy, nie bierz go ze sobą. Wyżej wymienione karczmy chętnie wpuszczają klientów ze swoimi pupilami i przyniosą miskę z wodą, ale mogą Cię wyprosić, jeśli będziesz przeszkadzać innym gościom.

To już wszystko, co dla Was przygotowałam. Byliście kiedyś w Bukowinie? Może wolicie jednak morze?