Łóżko, chrupki i pierwsza w nocy
Ja rozumiem, że mamy teraz teoretycznie trochę więcej czasu. Ale niekoniecznie chciałam robić przemeblowanie na życzenie Beta.
O pierwszej w nocy.
Książki | Podróże | Pies | Studia
Książki | Podróże | Pies | Studia
Ja rozumiem, że mamy teraz teoretycznie trochę więcej czasu. Ale niekoniecznie chciałam robić przemeblowanie na życzenie Beta.
O pierwszej w nocy.
Tyle rzeczy robiłam źle, że już od dawna wisi nade mną tytuł Najgorszej Psiej Właścicielki. Mimo wszystko postanowiłam się głośno nie chwalić tym, że przy wigilijnym stole zabrakło jednego, czarno-białego futra. Jeszcze zamiast życzeń dostałabym pomidory. Zgniłe. W twarz.
Udało mi się przeżyć wydarzenie, jakim jest wigilia bez psa. Co więcej, Beethoven również wyszedł z tego cało.
Święto Internetowe (Narodowe to nie ta ranga): Beethoven łapał dyski.
Znaczy, to akurat mnie nie dziwi, bo w końcu jest stworzony do tego, żeby ratować moje koślawe rzuty, ale przez ostatnie dnie nie miałam czasu i warunków, żeby wyjść z nim na więcej niż trzydzieści minut.
Niestety, żeby trening był piękny, trzeba to zrównoważyć jakimiś negatywnymi emocjami. Nie mogę być zbyt długo szczęśliwa, bo nie docenię tych małych zwycięstw – dzięki Ci losie, że o mnie dbasz.