spacer

Jesień.

Wrzesień się kończy, więc jak dla mnie jesień startuje pełną parą. Wiem, że wpisów na temat tej pory roku znajdziecie pewnie trzy tysiące dwieście jedenaście, ale mimo wszystko chcę się podzielić moją historią na ten temat.

Z resztą, jak zwykle.

Przygoda dnia zwyczajnego

Po dzisiejszym spacerze nie mam żadnych zarzutów do Beta. Serio. Pięknie sygnalizował, gdy miał dość, jego nastawienie do reszty świata było pozytywne – dumna jestem bardzo ♥. Nawet bawił się ze szczeniakiem beagla i pomagał w socjalu jakiegoś niespokojnego psiaka (w tym czasie Bet nie mógł opanować merdającego ogona 😛 ). Ale żeby nie było nudno, czas nam umilił pewien Pan.

Przewiń na górę