Marcowe crème de la crème

Ile razy czytałam kieszonki, tygodniki, vukejki, achiwa i inne zbiory ciekawych rzeczy? Nie zliczę.

W ostatnich dniach trafiłam na wartościowe teksty, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Nastąpiła burza mózgów (sama tego nie wymyśliłam!) i zostało wymyślone crème de la crème, co oznacza śmietankę, coś najlepszego. Bo tylko takie sprawy chcę Wam pokazać 😉

Nasze Szczęście

Żyjemy w świecie postępu, który nie ma czasu na przerwę. Nieustannie się rozwija, zmienia. Ale czy my musimy? Czy naprawdę nie możemy na chwilę skupić się na tym co nas cieszy, a nie co jest właściwe? Korzystajmy z uroków okolicy, cieszmy się robieniem tego co kochamy. Znajdźmy coś, co sprawi, że problemy zmienią się w wyzwania, a smutek zastąpi determinacja. 

Mądre słowa, czysta teoria. Podejdźmy do tego od naszej strony. Jak to wygląda u nas?