Historia Beethovena

Wszystko się od niego zaczęło. No dobrze, może nie wszystko, ale to on dał mi odwagę, żeby wiele rzeczy zrobić. Wbiegł do mojego życia, przewrócił je do góry nogami i ułożył się wygodnie. Jego chaos dopasował się do mojego własnego, tworząc coś, czego nigdy bym się po sobie nie spodziewała.

A początkiem był jeden niewinny telefon…