Q&A – Wasze pytania, moje odpowiedzi

Zainspirowana pomysłem na Q&A na blogu Weroniki postanowiłam stworzyć taki cykl u siebie. Przy pisaniu tutaj jak i na fanpage’u czy Instagramie największą radość sprawia mi kontakt z Wami, Czytelnikami. Zachęcam do obejrzenia efektu końcowego!

Nie mam snapchata, pisałam o tym wiele razy, więc nie zamieszczę tego pytania 😛 Przejdźmy do rzeczy:

1. Czy są aktualnie jakieś szczeniaki (nie border collie) które obserwujesz bądź planujesz obserwować?

W przypadku tego pytania musiałam się skontaktować z autorką, bo mój móżdżek tego nie zrozumiał. Udało mi się wywnioskować tyle, że chodzi o to czy śledzę (lub zamierzam śledzić) rozwój, życie jakiegoś szczeniaka. Oczywiście nie mówimy o borderach.

Zastanawiając się chwilę dłużej doszłam do wniosku, że owszem, obserwuję takich kilkoro. Chociaż łatwo nie było znaleźć takiego szczeniaczka, który nie okazywał się borderkiem 😉

  • Milo – kundelek, wraz ze swoją starszą koleżanką o imieniu Fibi mają fanpage na Facebooku. Usłyszałam o nich pierwszy raz na sesji fotograficznej na Polu Mokotowskim. Wpisałam szybciutko do wyszukiwarki Facebooka i od tej pory śledzę. Jest przeuroczym psiakiem o cudownym umaszczeniu. Według jednego z ostatnich postów na ich stronie mogę wywnioskować, że jest to ciekawa mieszanka 😀 Obserwuję i nie zamierzam przestawać!
  • Bacardi – owczarek australijski z miotu, który obserwuję od samej zapowiedzi. Przystojny merlak żyje ze starszym kolegą o imieniu Kentucky – również owczarek australijski. Też mają fanpage na FB, co prawda ostatnio zbyt dużo się tam nie dzieje, ale mam nadzieję, że prędko się to zmieni.
  • Nazir – uroczy pudel, wymarzony przez właścicielkę – dowód na to, że marzenia się spełniają. Właścicielkę miałam okazję spotkać na Dog Day edycja zimowa w grudniu 2017r. Przy okazji poczęstowałam ją babeczką 🙂 Tak jak reszta, mają fanpage, zachęcam do rzucenia okiem 😉

 

2.Kto był twoim przykładem do zaczęcia fp, bloga itd?

No cóż, pytanie dosyć popularne. Już wyjaśniam 😀

Fanpage Beethovena założyłam w maju 2016 roku. Miał być to początkowo fanpage moich zdjęć (na ten moment nie planuję takiego stworzyć, bo moje zdjęcia można „podziwiać” właśnie tutaj 😉 ), ale jednak głównym modelem był mój czworonóg. W tej sytuacji stworzyłam fanpage o nazwie (ciekawe kto jeszcze pamięta te zamierzchłe czasy): „Beethoven – moja pasja, nasze życie”. Poważnie, prawda? Śmiesznie było, kiedy chciałam to ogłosić na istniejącym już Instagramie (powstał we wrześniu 2015r, chwilę po tym, jak urodził się Bet). Prowadziłam go głównie po angielsku, a tu taka długa, polska nazwa 😛

Co do bloga – sugerowałam to już kilkukrotnie we wpisach. Dużym kopniakiem był dla mnie plebiscyt Top for Dog, ponieważ było i nadal jest to moje marzenie blogowe, aby zostać wybranym do grona ambasadorów/testerów. Ale zobaczymy, życie pokaże co będzie dalej. W końcu bez strony raczej ciężko zostać wybranym, a mój fanpage kulał jeśli chodzi o regularne wpisy. Kolejnym czynnikiem był blog Gosi, który przeczytałam od deski do deski i we wcześniejszym wpisie rozwinęłam temat, za co go cenię. Jest to mój wzór 🙂 Następnym czynnikiem była możliwość szybkiej nauki, ponieważ w najbliższej rodzinie mam osobę czynnie piszącą na własnym portalu. Wiem ile czasu na to musiał poświęcić i to chyba właśnie od Taty się zaraziłam obsesją do pisania. To najprawdopodobniej po nim odziedziczyłam zdolność lekkiego pióra – siadam i piszę. Ostatnim czynnikiem była moja własna chęć do tworzenia czegoś. Kiedyś chciałam napisać książkę i szczerze mówiąc taki pomysł wciąż jest w mojej głowie. Na razie nie mam jednak ani pomysłu ani wielkiego samozaparcia po tytułem: Zrobię to. Ale kto wie, może w dalekiej przyszłości 😉

I w ten oto sposób, 10 lutego powstał blog o nazwie B The Great. Cieszę się, że jesteś tu ze mną 😀

3.Jakie psy które nie są borderkami obserwujesz?

Pytanie pozornie podobne do pierwszego, jednak nie mogę ich połączyć, ponieważ są inne. Wyżej mogliście się zapoznać z listą obserwowanych przeze mnie szczeniaków, tutaj przeczytacie o psach w różnym wieku 🙂

  • Ruby, Baloo i Nenya – ta ostatnia to słodka borderka, jednak pozostała dwójka to zabawne i urocze owczarki australijskie. Śledzę ich żywot dłużej niż istnieje ten blog, ponieważ to oni stanowią lwią część strony My Heart Chakra ♥
  • Gambit – owczarek australijski, pan obidjens-wyglądamjakborder. Śliczna, mądra czekolada.
  • Chico, Grey – Pudel toy i królewski (nie bijcie za błędy, nie znam się na tej rasie :P) o wyjątkowo ciekawych przygodach.

4.Czy masz jakieś inne zwierzęta, bądź chcesz mieć?

W domu mamy duże akwarium z rybkami, ale są dla mnie równie fascynujące co roślinki doniczkowe – ten sam stopień interakcji. Nie jest to obraza, bo bardzo lubię rośliny doniczkowe, szczególnie te zielone (bluszcze, trawy, sukulenty). Marzy mi się więcej niż jeden pies, ale dopełnieniem stadka byłby kociak żyjący w zgodzie z wszystkimi. Koniecznie puszysty! Wzdycham do Norweskich Leśnych ♥

5.Jakiej rasy będzie Twój kolejny pies?

Mam dwie opcje na ten moment. Wracam do tego tematu co jakiś czas i na razie zdania zmieniać nie zamierzam 😉

Pierwszy to oczywiście border. Od kiedy mam Beethovena, nie wyobrażam sobie innej rasy. Spotykałam wiele psów o rozmaitych charakterach, miałam okazję oglądać psy różnych ras, czasem ćwiczyć z nimi, z niektórymi nawet żyć pod jednym dachem przez pewien czas. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, jednak bordery to jest to 😉 Na bordera będę czekać jeszcze trochę, przynajmniej do uniezależnienia finansowego. Mam na oku 2 hodowle, z obiema hodowczyniami mam kontakt 😉

Drugą opcją jest… kundelek. Ze schroniska czy domu tymczasowego. Jest wiele znajd i chętnie bym im pomogła. W tej kwestii wierzę w porozumienie od pierwszego wejrzenia, jak zobaczę to wezmę. Ale kiedyś z pewnością w moim stadzie zagości mieszaniec pospolity.

6.Post na Twoim blogu, który ma najwięcej wyświetleń to…?

Wspominałam o tym wpisie w podsumowaniu roku, ale specjalnie spojrzałam raz jeszcze.

Nie dziwi mnie to za bardzo. Wygrywa ze sporą przewagą (na drugim miejscu jest recenzja, seriously?)

Oto i on, „Bądź dumny z tego co robisz”

7.Twój ulubiony post na własnym blogu?

Trudne zadanie… Zastanowienie się zajęło mi dłuższą chwilę, na ten moment jestem w stanie wypisać ich minimalnie cztery. Wszystkie są z kategorii przemyśleń i dotyczą mojej osoby bardziej niż się wydaje. Ich napisanie spowodowane było pewną przemianą we mnie, decyzją, podjętą walką ze swoimi słabościami. Po statystykach widać, że to takie moje przemyślenia lubicie najbardziej 😉 Podaję od razu linki, gdybyście chcieli spojrzeć. Chronologicznie:

8.Jaki jest Twój ulubiony sport kynologiczny i dlaczego właśnie ten?

Oczywiście dogfrisbee. Dlaczego?

Kocham błysk w oczach Beethovena kiedy widzi dysk. Mogę godzinami oglądać zdjęcia z zawodów/treningów które wiernie oddają jego zaangażowanie i koncentrację. Nie raz udowodnił mi, że przyniesienie tego kawałka plastiku jest ważniejsze niż zjedzenie innego czworonoga. Ale ten sport to nie tylko kolorowe kółko. To współpraca człowieka i psa, harmonia. Najlepszym tego przykładem jest freestyle. Obie strony ufają sobie bezgranicznie wykonując wymagające figury. To kwintesencja międzygatunkowego porozumienia.

Właśnie dlatego.

9.Gdyby w Twoim życiu nie pojawił się Bet, jak myślisz, co byś teraz robiła?

No cóż, nie mam zielonego pojęcia jak potoczyłoby się moje życie, jednak zakładam całkowity brak mnie w psim światku. Nie byłoby bloga, nie byłoby fapage’a. Możliwe, że zastałabyś mnie z dobrą książką w rogu pokoju. Z depresją, kompleksami i zagubioną miną. Nie wiem czy znalazłabym swoje miejsce, swoje pasje. Miałabym innych znajomych, a większość najważniejszych dla mnie osób (spoza rodziny) poznałam dzięki środowisku psiarzy i blogerów. Wnioskuję, że mogłabym się powoli toczyć w dół lub odizolować od świata z książkami.

Obecnie izoluję się od świata z książką raz na jakiś czas. Ale jednak przez cały czas piszę – dla Was i dla siebie.

10.Kto jest Twoim największym autorytetem i dlaczego?

Pytanie jest świetne, ale niełatwe. Mogłam spojrzeć z różnej strony, jednak skupię się na autorytecie „życiowym”.

Taką osobą jest mój tata. Ma rodzinę, dobrze mu się wiedzie. Ale nie za to go cenię najbardziej.

Za pasję. Znalazł coś co go interesuje, zaangażował się w to i nigdy nie poddał. Dzięki temu zarabia, poznaje nowych ludzi, spełnia swoje marzenia. Kiedyś mój blog też będzie miał tysiące wyświetleń jak mtb-xc.pl 😀

11.Twoje najmilsze wspomnienie z Betem?

Nasze wspólnie podróże. Nie jedna, lecz wszystkie one razem tworzą całą, piękną historię ♥

12.Absolutnie najgłupszy/najśmieszniejszy nawyk i Twój i Beta

Wygrzewanie pościeli i zakładanie butów. Już tłumaczę.

Wygrzewanie polega mniej więcej na tym, że przed tym jak pójdę spać, Beethoven musi się położyć na mojej pościeli. Nieważne jest to, że jak się będę kłaść to zejdzie. Po prostu ma tam być. A grzanie od tego, że pościel robi się ciepła.

Przy zakładaniu butów nie ma zbyt wielkich komplikacji. Ja siadam na podłodze, wiążę sznurowadła, a Pan Bet robi ukłon. Don’t ask, it’s a tradition 😛

13.Najbardziej magiczne miejsce to?

Tu miałam spory problem. Naprawdę! Ale ukaże się to w osobnym wpisie, ponieważ mam pomysł, a jest to temat obszerny. Podpowiem tylko, że to miejsce nie ma ścian 😉

14.Największe psie marzenie?

Mieć zdrowe, szczęśliwe stadko psów (trzy to chyba optymalna ilość :D). Może jakaś hodowla? Albo reproduktor? Jestem zwolenniczką samców 😉

Sportowo marzy mi się start we freestyle’u. Nie podium, po prostu start. I tak byłoby to dla mnie niesamowite osiągnięcie 😉 A blogowo, od strony psiej, nawiązać współpracę z Top for Dog. Nie lada wyróżnienie, ale może kiedyś się uda.

15.Największe ludzkie marzenie?

Być szczęśliwą, zdrową i… mieć psy 😀

Moim marzeniem jest robić to co kocham, być na siłach żeby to robić i mieć jakieś futro, które będzie mnie witało po skończeniu robienia tego co kocham. Bez precyzyjnych celów 😉

16.Z czego jesteś najbardziej dumna w życiu?

Trudne…

Najbardziej dumna w życiu jestem z mojego podejścia. Optymizmu, nie poddawania się, ale i momentów frustracji, chwilowych załamań – to te rzeczy sprawiają, że jestem sobą. Z tego też powodu, mojego sposobu myślenia, bycia, wyrażania się – ludzie często nie wierzą w mój wiek. Zawsze są zdziwieni, ale w którą stronę? Myśleli, że jestem młodsza? Starsza? O to nie pytam 😉

17.Najważniejsza lekcja, której udzielił Ci Twój pies?

Nieważne co się stało, zawsze bądź sobą, podnieś głowę wysoko i idź przed siebie. Właśnie tam, na linii horyzontu czeka na Ciebie sukces. Jeśli się oddalasz od celu, to tylko po to, żeby wziąć rozpęd.

To wszystko! Dziękuję Wam za zaangażowanie, nie spodziewałam się takiej ilości! Pytania można wciąż zadawać, chętnie Wam odpowiem 😉 Jeśli chcecie być anonimowi, zapraszam do pisania wiadomości tutaj.