Jeśli coś wywołało uśmiech na Twojej twarzy, to warto do tego wrócić + Projekt 62

…czyli moja interpretacja podsumowania roku 2017, który zdążyłam już pożegnać. Broniłam się zajadle, żeby nie pisać typowego: „Podsumowanie 2017 roku”, ale nie mogę. Nie potrafię, po prostu muszę. To był czas wspaniały, więc zasługuje na kilka słów.

Ten rok zaowocował w nowe znajomości, nowe przygody i nowe doświadczenia. Nastąpiło w moim życiu kilka bardzo ważnych wydarzeń. Znalazłam nową pasję, rozwinęłam stare. Skończyłam kilka znajomości, rozpoczęłam nowe, a do niektórych wróciłam po długim czasie bez kontaktu. Był to dla mnie rok jednocześnie trudny przez ilość skrajnych wydarzeń, ale obiektywnie, patrząc na całość, był to fenomenalny okres w moim życiu.

Beethoven

To był niesamowicie skrajny rok. Mieliśmy bardzo ciężkie momenty, kiedy zastanawiałam się, po jakiego grzyba mi ten pies. Były też chwile, kiedy nie wiedziałam czym zasłużyłam na takiego przyjaciela. Wiele rzeczy udało nam się wypracować. Już nie boję się idąc po parku, że mój pies kogoś zabije. Wiem, jakie ma problemy i trochę je zaakceptowałam. To nie będzie przyjazny burek, który wbiegnie w tłum nieznanych psów i zacznie się bawić. Jest bardzie typem psiego „introwertyka”. Uwielbiam spędzać z nim czas tylko we dwoje lub z małą grupką znajomych. Świetnie się tam odnajdujemy. Nie zamierzam więcej go zmuszać do wypraw po zatłoczonym mieście czy siedzenia na psim wykładzie. To nie jest miejsce dla niego.

Sportowo był to przełomowy rok. Pierwsze starty, obóz w Annówce i pierwsze podium (wiem, że to był Speedway, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda?). Nadal są rzeczy, które musimy wypracować – ba, nawet jest ich więcej, niż tych, które są zrobione. Jednak wiem, że dopóki będę patrzeć na Beta jednostkowo, układać treningi tak, abyśmy świetnie się bawili, dopóty wszystko jest możliwe.

Zdjęcie użytkownika Zosia Kuflikowska.

fot. Photografficon – Marcin Gołębiewski

Ludzie

Jak to Weronika zgrabnie ujęła we wpisie, ten rok był zdecydowanie bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o znajomości. „Część pozornie psich znajomości, stało się relacjami, w których można pogadać o wszystkim i zawsze liczyć na wsparcie.”Dlatego właśnie chciałabym podziękować, że jesteście tu ze mną. Ogrom dobroci, jaką otrzymuję za każdym razem, kiedy do mnie piszecie w wiadomościach czy też w komentarzach, jest nie do opisania.

Blog

Jestem tutaj i piszę już od ponad 10 miesięcy. Nie mam do czego porównać tego roku w tej kwestii, ponieważ jest to pierwszy rok z blogiem. Jedna z lepszych decyzji w ostatnich 15 latach mojego życia, zaowocowała w coś tak wspaniałego. Dzięki temu jestem w tym miejscu, w którym jestem. A jestem bardzo z tego miejsca zadowolona 😉

Rozwój

No cóż, jeszcze raz – blog! Nic bardziej nie rozwija niż pasja. Do tego wsiąkłam w bullet journaling, który okazał się dla mnie idealnym systemem planowania. Do tego jestem coraz bliżej wyłączenia automatu w aparacie, zobaczymy jak wyjdzie 😛 Na razie są to tylko plany i nastawienie, ale zobaczymy co będzie.

Projekt 62

Twisted Couch Potato, podnosimy rękawicę. Pewnie będzie to błąd na błędzie, niekonsekwencja i tak dale, i tak dalej. Moim celem na te 62 dni jest większa komunikacja z psem. Chcę regularnie wzmacniać skupienie jak i samo imię psa. Spojrzeć z innej perspektywy na wchodzenie na przedmioty, bo stoimy w miejscu. I oczywiście, zacząć planować te wszystkie treningi! Również zapisywać swoje spostrzeżenia i nowe pomysły. Mam bujo, czas wreszcie ruszyć cztery litery i coś zrobić!

Jest rozpiska, czas start! ♥

To wszystko z moich planów i podsumowań. Teraz troszkę życzeń i miłości do życia ♥

Szukam swojego miejsca, błądzę po labiryncie życia i jestem w nieustannym ruchu. Kocham to uczucie, kiedy choć na moment widzę słońce idąc między zielonymi ścianami z żywopłotu. Uwielbiam chwilę, gdy odnajduję nową ścieżkę. Tajemniczą, nieznaną i zachęcającą. Wtedy wiem, że życie wiecznie będzie mnie zaskakiwać. Dopóki będę miała otwarte oczy, dopóki będę się rozglądać, dopóty życie będzie oferowało kolejne zaułki.
Nauczmy się z tego korzystać. Nie przestawajmy marzyć. Nie przestawajmy kochać. Róbmy to co robić lubimy.
Takiego roku 2018 Wam życzę. 2018, 2019 i każdego kolejnego.