Przemyślenia | Życie z psem

Border collie – dlaczego?

Marzec 16, 2017

Border collie – pies pasterski, uznawany za jedną z mądrzejszych ras, wymagający dużej aktywności fizycznej, jak i psychicznej. Nie nadaje się dla niedoświadczonych właścicieli, a w szczególności jako pierwszy pies. Więc dlaczego on?

Border był zawsze moim marzeniem. Zakochałam się w tej rasie oglądając ją na zawodach dogfrisbee, a potem dużo o niej czytając. Patrząc na tamten okres stwierdzam, że wiedziałam o nich stosunkowo mało 🙂 Popełniłam wiele błędów, ciągle mi towarzyszą, ale czym by było życie bez wzlotów i upadków? (Ach, jak poetycko :D)

Przejdźmy do rzeczy. Jakie były pierwsze motywy, dlaczego właśnie border?

  • aktywny – nasz tryb życia jest bardzo… aktywny 😉 Jeżdżenie na rowerach, długie piesze wycieczki… Pies musiał za nami nadążać 🙂
  • długowłosy – obowiązkowo. Nie podlega to żadnym dyskusjom 😉
  • znoszący rozłąki – nie chcieliśmy mieć problemu z zostawianiem go na 7/8 h dziennie, więc bardzo wrażliwe psy, albo z lękiem separacyjnym odpadały
  • borderek – moje marzenie, a marzenia się spełniają, prawda?
  • średniego rozmiaru – ma biec przy rowerze, ale jednak nie być gigantem (mieszkanie w bloku, podróże samochodem)
  • ładny, estetyczny – pies jednakże musi się jakoś prezentować, więc sprawa oczywista 😉 (ale o gustach się nie dyskutuje, macie wolną rękę w tej sprawie!)

To chyba z grubsza wszystko 😉 A jak jest na prawdę? Co się rzeczywiście sprawdziło?

  • aktywny – ♥
  • długowłosy – ♥
  • znoszący rozłąki – ♥
  • borderek – ♥
  • średniego rozmiaru – ♥
  • ładny estetyczny – ♥ co jak co, ale śliczny to on jest ♥
  • nieufny – no niestety, nikt nie jest idealny
  • francuski piesek – On nie rusza jedzenia. Żarcie jest błe. Chyba że mięsko, ciastki wątróbkowe lub karma. To jest zjadliwe 😛
  • maniak zabawy – szarpmy się! TEERAZ! Ej, no. Widziałem jak chowasz szarpak do kieszeni 😐 Nie bądź okrutna, pobaw się <3
  • boi się kotów – To coś na czterech łapach i jakieś takie nienaturalnie wygięte chce mnie zabić. Na pewno. To nie podlega dyskusjom. Tak jest i kropka.

Oto jak mniej więcej jest 😉 Zdecydowanie nie żałuję, moje życie się diametralnie zmieniło 🙂 Gdybym mogła cofnąć czas, wzięłabym Beta ponownie, a przy okazji uniknęłabym może kilku błędów 😀

  • Fuks-my dream dog

    Oj mi też borderek się marzy <3 najlepiej blue merle *-* spełnię to marzenie na pewno, ale nie teraz. Mam na razie kundelka, który potrzebuje mojej uwagi i dopóki jego nie ogarnę to nie ma co mówić o kolejnym psie bo jednak szczeniak potrzebuje dużo uwagi, a nie chce zaniedbywać mojego psa. Może na 18-nastkę? Czas i możliwości pokażą. Marzy mi sie psiak typowo do sportu i do różnorakiej aktywności fizycznej. Moja mieszanka terriera ma dużo energii i nie mogłabym mieć pod swoim dachem jakiegoś kanapowca 😀 Jeszcze jednak muszę trochę o niej poczytać i w razie pytań chętnie bym się do ciebie odezwała o jakąś radę i żebyś mi powiedziała jak co wygląda, to byłabym bardzo wdzięczna <3
    Pozdrawiam!
    fuksmydreamdog.blogspot.com

    • B The Great

      My zawsze chętni do udzielania informacji, ewentualnie jakiś spotkań 😉 Też na razie nie wyobrażam sobie innego psa,bo muszę ogarnąć na razie tego diabła <3
      Łapka!

  • Dog Diary

    Z tym czy border jest psem długowłosym można dyskutować, raczej ma średni włos. Post fajny ale podpunkt wzięłam bordera bo szukałam psa bez lęku, znoszącego rozłąki jest do kosza. Każdy pies może mieć lęk i każdy może go nie mieć, wszystko zależy jak go do zostawania somego przyzwyczaisz. Nie ma ras bez lęku i znoszacych rozłąki albo psa do tego przyzwyczaisz albo nie, rasa nie ma nic do rzeczy.

    • Co do sierści, to nie mogę się przekonać do krótkiej sierści. Więc potrzebowałam psa z długą, a wyszedł medium :p
      Z Twojego punku widzenia rzeczywiście podpunkt nie ma sensu bytu. Jednak u mnie był to argument za psem rasowym bez przejść. Nie mogłam siebie pozwolić na długą naukę, bo nie miałam czasu 😉 Więc może nie jest to argument za borderem, masz rację 😀